Forum POLSZCZYZNA Strona Główna  Forum POLSZCZYZNA Strona Główna  
  POLSZCZYZNA
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  Galerie  Galerie
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Forum POLSZCZYZNA Strona Główna->BŁĄD CZY NIE BŁĄD?->Nowa ortografia - czy to błąd ?

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Nowa ortografia - czy to błąd ? <-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat->
Czy jesteś za uproszczeniem ortografi?
Tak
14%
 14%  [ 1 ]
Nie, nie zgadzam się na zmianę ortografi
71%
 71%  [ 5 ]
Nie mam zdania
14%
 14%  [ 1 ]
Jestem dzieckim, nie mam prawa głosu
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7
Autor Wiadomość
stokrotka
PostWysłany: Wto 22:10, 24 Paź 2006 Temat postu: Nowa ortografia - czy to błąd ?




Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


Czy błędne jest pisanie w nowej ortografi ?
_______
Propozycja nowej ortografi (inicjatywa ustawodawcza) polega na :
1. Zamianie ch na h;
2. Zamianie ó, na u;
3. Likwidacji rz popszez:
A. Zamianie
-prz- , -trz- , -krz- , -hrz-
na: -psz- , -tsz- , -ksz- , -hsz-;
B. Pozostałe rz zostaną zamienione na ż;
4. Zamianie -ii na -i, na końcu wyrazu;
5. Uproszczenie nie dotyczy nazw: miast, państw, jezior, itp.;
6. Uproszczenie zakłada 100 letni okres pszejściowy;
7. Uproszczenie zakłada 20 letni okres dostosowania szkoły (lub mniej).

Wyjaśnienie: w okresie pszejściowym można pisać, w starej ortografi lub w nowej ortografi, lub w ortografi mieszanej (troszkę w nowej, troszkę w starej).
Ponadto w okresie pszejściowym dopuszczalne jest używanie litery "ż" zamiast "rz" staro.ortograficznego, tam, gdzie nowa ortografia zaleca "sz" (mimo, ze takie słowo nie jest poprawne ani w strej, ani w nowej ortografi, ale będzie dopuszczalne w ortografi pszejściowej).
_____

Tak więc: czy błędnym jest pisanie w nowej ortografi, lub w ortografi pszejściowej, jeśli w tekście wyraźnie zaznacza się, że ortografia tekstu odbiega od tradycyjnej ?
_______________
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szczepko
PostWysłany: Wto 22:19, 24 Paź 2006 Temat postu:


Ojciec Założyciel

Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Saska Kępa

To bardzo ciekawe, proponowane zmiany. A czy można poznać uzasadnienie takich zmian? To znaczy, czy poza argumentem, że "nie będzie błędów" i będzie uproszczenie, są inne?

Pozdrawiam Cię Stokrotko i witam na forum Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witold
PostWysłany: Śro 16:50, 25 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów


Mam ciotkę. W Holandii. Ciotka o wiele lepiej orientuje się w polityce polskiej niż ja, dlatego zwykle słucham jej z uwagą. Ostatnio mówiła mi, że jak "komuna" w Polsce była tak i jest. Z tym, że nie chodziło jej o rozwiązania formalno-prawne, ale o tak zwaną mentalność obywateli.
Miała, jak widzę, rację.

Ten pomysł z nową ortografią to może braci Kaczyńskich? Albo pana Leppera? No, nieważne...

W moim mieście pewnego razu postanowiono zmienić nazwę ulicy Mondrzyka na Osmańczyka. Mondrzyk jakiś mało poprawny politycznie się wydawał, a Osmańczyk to pierwszy senator ziemi opolskiej, więc...

Ulica, o której piszę jest niewielka, może 300-350 metrów. Odział banku, szkoła mechaniczna, kilkanaście sklepów, jedno stowarzyszenie, z setka domów.
Nie znam żadnych danych dotyczących sklepów, szkoły, stowarzyszenia czy obywateli, ale oddział banku zmiana nazwy ulicy kosztowała 40000 PLN (czterdzieści tysięcy nowych polskich złotych). Trochę mnie to zaskoczyło, ale kiedy znajoma, pracownica banku, zaczęła wymieniać pieczątki, druki, dokumenty, programy komputerowe, dane w sieci, itd. itp. to doszedłem do wniosku, że i tak tanio się wykpili.

Ile trzeba było zapłacić za wykonanie nowych tabliczek z nazwami ulicy na każdy jej róg? Ile kosztowało zainstalowanie tych tabliczek? Ile kosztowała wymiana dokumentów wszystkim mieszkańcom tej ulicy? Ile kosztowało wprowadzenie zmian na planach (drukowanych, internetowych, w przewodnikach, itd.) miasta? Jakie koszty ponieśli właściciele sklepów, czyli ja?

Nie, ja nie jestem właścicielem tych sklepów, ale ludzie którzy nimi są, tego typu koszty odliczyli sobie oczywiście od podatków. Podatki do Skarbu państwa wpłynęły w związku z tym mniejsze, a ja za kolejne leki muszę płacić pełną cenę, albo znów do dentysty muszę zapisywać się w miesięcznej kolejce, albo zrywać resory na dziurawych drogach...

Rzecz jasna, za sporą część tej operacji zapłaciło miasto, czyli w ostatecznym rozrachunku też ja.

Przypomnę: 40 tyś. złotych- jeden niewielki oddział banku na krótkiej uliczce miasta przemysłowego średniej wielkości w Polsce C.

Po zmianie ortografii (nieważne, czy w rok, dwa czy dwieście lat), ile takich nazw ulic trzeba będzie w Polsce zmienić?
A przecież nazwy ulic to zaledwie drobny ułamek kosztów, które trzeba będzie ponieść, prawda?
Zmiana programów komputerowych i systemów operacyjnych, szkolenia dla tłumaczy języka polskiego, szkolenia dla nauczycieli, druk nowych słowników i podręczników, przepisanie i druk WSZYSTKICH książek i czasopism w archiwach (no chyba, że marzy nam się rewolucja kulturalna i odcięcie się zupene od jakichkolwiek korzeni, a to może komunistów kusić), zmiana list dialogowych w filmach, zmiana opakowań i instrukcji obsługi, zmiany w dokumentach przedstawicielstw zagranicznych...
Ja tak mogę długo. Bardzo długo.

Zdaję sobie sprawę, że ludzie urodzeni i wychowani w poprzednim systemie, którzy jeszcze nie przestawili się na myślenie demokratyczno- wolnorynkowo- odpowiedzialne (większość nie jest do tego zdolna), nadal uważają, że pieniądze na wszystko można bez ograniczeń i przede wszystkim bez żadnej odpowiedzialności i konsekwencji, czerpać ze Skarbu Państwa. Niestety... to niezupełnie tak jest... Ktoś i to jak najbardziej określony ktoś, będzie musiał w takiej czy innej formie za to zapłacić. Ponieść monstrualne (biliony dolarów?) koszty takiej zachcianki.

Na polską ortografię, gramatykę zresztą też, jak wiadomo nie ma mocnych. (Według opinii językoznawców jest na świecie tylko jeden język trudniejszy od polskiego i jest to język baskijski). Ja "z polskiego" też orzeł nie jestem. Ale niezbyt dobra znajomość zasad ortografii nie powoduje jeszcze mojego całkowitego zidiocenia, a tym samym zgody na poniesienie kosztów takiej operacji. Amen.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magic
PostWysłany: Sob 14:24, 28 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ursynow

dla mnie ortografia, trudna czy latwa jest czescia polszczyzny, a ta kojarzy mi sie z historią, z literaturą piękną, z tradycją, z patriotyzmem.....jest takim bastionem polskości...

moze to glupio brzmi ale takie upraszczanie moze zubożyc nasz język. Mam wrażenie ze to droga do jakiegos prymitywizmu....

Język naturalnie ewoluuje sie, upraszcza i zmienia i to jest moim zdaniem w porządku, ale jestem przeciwna rewolucyjnym zmianom ortograficznym....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stokrotka
PostWysłany: Sob 16:54, 28 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


magic napisał:
dla mnie ortografia, trudna czy latwa jest czescia polszczyzny, a ta kojarzy mi sie z historią, z literaturą piękną, z tradycją, z patriotyzmem.....jest takim bastionem polskości...

Dlaczego więc nie piszesz po staropolsku ?
Dlaczego nie stosujesz zasad pisowni np. z XVII wieku ?

magic napisał:
moze to glupio brzmi ale takie upraszczanie moze zubożyc nasz język. Mam wrażenie ze to droga do jakiegos prymitywizmu...

Ja uważam, że uproszczenie ortografi może codzienny język polski wzbogacić o słowa, obecnie tylko słownikowe, a nie spotykane w praktyce ze względu na trudną pisownię.

magic napisał:
Język naturalnie ewoluuje sie, upraszcza i zmienia i to jest moim zdaniem w porządku, ale jestem przeciwna rewolucyjnym zmianom ortograficznym....

Dlaczego ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magic
PostWysłany: Nie 18:29, 29 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ursynow

Nie piszę w staropolskim, bo mnie nikt tego nie uczył . Mam książkę, którą napisą mój pradziadek i wszędzie w niej różnych słowek, które inaczej się pisze dzisiaj - nastąpiła naturalna i spokojna zmiana.
Po prostu język idzie spokojnie z duchem czasu, dostosowuje sie do potrzeb ludzi, zawodów, nowych zjawisk...

Być może masz rację, że uproszczenie ortografii wzbogaci nasz codzienny język. Tego nie wiem.

Dlaczego przeciwna jestem gwałtownym zmianom? Bo mam poczucie, ze wówczas wiecej bedzie niekorzystnych konsekwencji .

Poniewaz setki wspaniałych książek które teraz wychodza z wydawnictw i są w bibliotekach, za kilka lat nasza młodzież wychowana na nowej, uproszczonej ortogafii nie bedzie w stanie tego przeczytać!!!, tylko starsze pokolenia (także nasze - roczniki 60 i 70, a nawet 80- te).
Wydaje mi sie, ze wtedy moze dojsc do dodatkowych pokoleniowych nieporozumien......

Jestem Stokrotko jak najbardziej za zmianami, za ułatwianiem ludziom życia i ogólnie za rozwojem, ale nie zawsze gwałtowne zmiany są dobre. Tak myśle.
Poza tym skomplikowana ortografia przypomina mi, że mamy długoletnią tradycję polszczyzny. Że jesteśmy krajem z tysiącletnią tradycjąSmile Takie mam fantazje Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stokrotka
PostWysłany: Nie 19:48, 29 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


Nie jestem zwolennikiem szybkiej zmiany.
Reforma- uproszczenie ortografi zakłada aż 100 letni okres pszejściowy pozwalający na pisanie w starej orografi, zwłaszcza ludziom starszym oraz 20 letni okres dostosowywania szkoły.

100 lat to dla ortografi bardzo dużo, nie zaś mało, jak ty piszesz.
Dlaczego więc tak długo ?
Żeby było bezstresowo, miło i pszyjemnie.
Ma on zagwarantować dzisiejszym dorosłym, by do końca życia mogli
bezstresowo pisać tak jak zostali nauczeni w szkole.

Piszesz, że niepokoi cię, iż pszyszli młodzi ludzie nie będą potrafili czytać książek w starej ortografi.
Myślę, że nie będzie takiego problemu.
Po pierwsze ma to zagwarantować nauka "staropolszczyzny" czyli zasad czytania w starej ortografi , na języku polskim lub na histori, w ilości 1 godziny na rok, w gimnazjum i może w szkole średniej.
Zauważ także, że opisaną reformę bardzo łatwo można zaimplementować programem komputerowym.
Komputer może bez problemu tłumaczyć każdą książkę ze starej ortografi na nową, i z nowej na starą.
Obecnie dostępne są, nawet czasem za darmo, programy skanujące i zamieniające wskanowany tekst-obrazek, na tekst - ciąg liter.
Drugi krok zamiana tekstu w starej ortografi na tekst w nowej jest po prostu banalny,
zaś zamiana nowej ortografi na starą jest też możliwa, i wydaje się nie trudna, pod warunkiem, że program będzie miał wbudowany słownik, (słowniki też są już dostępne, też za darmo).
Tak więc praktycznie każdą książkę będzie można łatwo "tłumaczyć" - zmieniać z jednej ortografi w drugą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tońko
PostWysłany: Pon 0:48, 30 Paź 2006 Temat postu:


Ojciec Redaktor

Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Ursynów

Pszyglądam się tej dyskusji od jakiegoś czasu z pszeświadczeniem, że jesteśmy świadkami bardzo ważnej dla języka polskiego debaty. Jest żeczą naturalną, że wraz z ewolucją języka, a pszede wszystkim zmianami w wymowie wielu słuf, zmiany w oficjalnej ortografi są nieuniknione. Zasady pisowni polskiej były wielokrotnie reformowane w długiej histori naszego języka. Z drugiej strony radykalizm proponowanyh zmian nie pszekonuje mnie. Pszeciesz fonetyka języka polskiego nie jest jednorodna. Muj teść, dla pszykładu wymawia inaczej „h” w słowie „herbata” - dźwięcznie niż w słowie „hyba”(„chyba" według dzisiejszej ortografi) - bezdźwięcznie. Pohodzi z Wileńszczyzny i duża część jego rodziny posługuje się taką właśnie wymową. Jak będziemy pisać dzisiejsze „trzy drzewa”? – „tszy dżewa", jak hce wymowa warszawska, a może „czy dżewa”, jak muwi się hociażby na Dolnym Śląsku? Tego typu dylematuf jest więcej – odsyłam do bardzo ciekawego artykułu [link widoczny dla zalogowanych]
Łatwe rozwiązania pięknie wyglądają w teori, ale diabeł tkfi w szczegułah. Pszyhylam się ruwniesz do zdania magic. Uprościć pisownię to trohę tak, jakby pszebudować miasto, zbużyć jego zabytki, bo są stare i niepraktyczne, wylać beton, tylko po to, aby łatwiej było się po mieście poruszać superszypkimi pojazdami. Według proponowanej reformy muj syn, ktury w tej hwili hodzi do pszeczkola miałby pisać w taki sposub, w jaki ja w napisałem niniejszą wypowieć. Czy tego hcę? Nie wiem ... Dlatego w ankiecie oddałem głos „nie mam zdania”

edit: ortografia Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tońko dnia Wto 17:05, 31 Paź 2006, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magic
PostWysłany: Pon 14:46, 30 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ursynow

Stokrotko, Twoje argumenty sa nadzwyczaj logiczne:)
Ale dalej nie mam przekonania, co do zasadności upraszczania ortografii.

Zaczęłam się zastanawiać na tym jak to jest w innych językach, uznawanych za łatwe, jak np: angielski czy hiszpański, gdzie ortgrafia nie jest tak uciążliwa.
Przypomnialam sobie reportaż sprzez paru mięsięcy pokazywany w TV, że w Anglii (w USA też), jest spory odsetek ludzi którzy nie potrafią poprawnie mówić, nie mówiąc juz o pisaniu, czy rozumienu tekstu.
Badania były prowadzone wsród rodowitych Anglików, jak również wśród imigrantów, ale już urodzonych w Anglii.
Badania bardzo rozczarowały naukowców, bo zwiąksza sie liczba analfabetow. Stad tez z błogosławieństwem powitali pomysl (nie wiem czy słyszałaś), zostawiania książki, którą już przeczytałaś w miejscu publicznym, aby ktoś inny mógł czytać. Na marginesie Anglia należy do krajów, w których najwięcej w Europie czyta sie książek.

Stąd też mój wniosek, że upraszczanie języka polskiego niewiele zmieni.
I tak będzie odsetek ludzi mówiących niepoprawna polszczyzną
Może to lenistwo, a może trudne życie tych ludzi. Nie wiem, ale w dalszym ciągu bede przeciw uproszczeniu ort.))

Pozdrawiam serdecznie
mgd


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stokrotka
PostWysłany: Pon 20:27, 30 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


Pszede wszystkim dziękuję bardzo Tońkowi za akceptację zmian wyrażoną używaniem nowej ortografi.
Mimo, że zastosowane zmiany idą dużo dalej, są inne niż proponowane uproszczenie.
Myślę, ze odrobinę za daleko, ja nie jestem za pisaniem czysto fonetycznym.
Ale myślę, że to należy już do innej dyskusji.

magic napisał:
...jak to jest w innych językach, uznawanych za łatwe, jak np: angielski czy hiszpański, gdzie ortgrafia nie jest tak uciążliwa.

To niestety po prostu nie prawda. Ortografia angielska nie jest łatwa. Angielski jest być może uznawany za łatwy, ze względu na stosunkowo prostą gramatykę - praktycznie brak odmiany pszez pszypadki .
Jednak ortografia angielska jest niezwykle trudna, nawet dla rodowitego Anglika. Ostatnie badania (dane z dziś lub wczoraj z dużego portalu internetowego) pokazują, że w Angli jest coraz więcej analfabetuw. W angielskim nie ma zasad do stosowania w praktyce. Owszem są zasady, ale prawdopodobnie wyjątki są częstsze od wyrazuw podlegającym zasadzie. W angielskim związek zapisu słowa z jego bżmieniem jest śladowy. Praktycznie każdego słowa należy się uczyć dwukrotnie : zapisu i wymowy. Zauważ, że nawet słownik angielski praktycznie zawsze zawiera zapis i wymowę każdego słowa, w polskim nigdy nie spotkałam się z takim układem, wymowa jest opisana obok słowa niezwykle żadko, bo nie jest potszebna, bo na szczęście jeszcze zwykle wynika z zapisu.
Doceniam to moim ojczystym języku i nie życzę sobie by moje prawnuki miały takie problemy, jak angielskie dzieci już dziś. Dlatego właśnie konieczna jest reforma-uproszczenie ortografi.

I pytanie na koniec:
Jak należy czytać "magic"?
Jeśli zaś będziesz sugerował wymowę : magik, to jak zapiszesz głoskę c?
Nie widzisz, że używanie zapisu zgodnego z angielską fonetyką to ślepa uliczka?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
magic
PostWysłany: Pon 21:49, 30 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ursynow

Magic wyrosło ze skojarzeń moich przyjaciól. Pisali do mnie madzik, bo mam na imie magda. Potem po pewnym zdarzeniu "magicznym" niektórzy pisali magic z angielskiego. Fonetyka taka sama, pisownia rzeczywiście inna. Masz rację, ale nie widze tu żadnych trudności. Po prostu przyzwyczaiłam się do takiej schizy:) Smile

W ogóle to myśle, że im bardziej skomplikowane rzeczy sie uczymy, tym bardziej nasze synapsy w mózgu intensywniej pracują. Zamiast więc upraszczać , zagoniłabym uczniów do porządnej nauki:).
A jeżeli juz coś upraszczać to w szkołach powinni uprościć liczenie, bo dzis tabliczkę mnożenia sprawdzam na kalkulatorze. A dlaczego na kalkulatorze? Bo sie NIE nauczyłam porządnie!!! Embarassed

Widze że jesteś uparciuszek, mocno stoisz przy swoim zdaniu i doceniam to. Dziekuje z te dyskusje, ale ja, również uparciuszek, bedę przeciw upraszczaniu ortografii.

P.S
Pod Twoim tekstem widnieje takie zdanie:

"Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom."

Jestem za ortografią klasyczną nie chciałabym, żebyś postrzegała mnie w kategoriach "ociążałych umysłowo"..... Sad

Pozdrawiam ciepło.
mgd


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witold
PostWysłany: Wto 9:26, 31 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów


magic napisał:

P.S
Pod Twoim tekstem widnieje takie zdanie:

"Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom."

Jestem za ortografią klasyczną nie chciałabym, żebyś postrzegała mnie w kategoriach "ociążałych umysłowo"..... Sad

Nie rozumiesz? Przecież to też, jakże znajome z poprzedniego okresu... Kto nie myśli tak, jak my- ten matoł i głupek... Niedługo się może okazać, że kto nie popiera naszych poglądów, ten przeciwko nam, a z przeciwnikami...
Ech! Sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Witold dnia Wto 14:54, 31 Paź 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szczepko
PostWysłany: Wto 9:46, 31 Paź 2006 Temat postu:


Ojciec Założyciel

Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Saska Kępa

Przyglądam się z zaintertesowaniem tej ciekawej dyskusji.
Jestem przeciwko reformie ortografii. Uważam, że ortografia to nie tylko zapis fonetyczny słów i myśli. Zrożnicowanie naszej ortografii ("rz" a "ż" , "u" a "ó" itd.) oddaje przecież wiecej - odnosi się do powiązań wewnętrznych, etymologicznych języka. Czym innym jest rzeka Bug, czym innym Bóg, a czym innym buk. Dlaczego piszę Bóg, a nie Bug? Bo byli bogowie, bo sa bogi, bo rzeczy są boskie a Matka jest Boska (a nie Buzka, ha ha). Bo jest chrześcijaństwo od Chrystusa a nie hrześcijaństwo od Hrystusa. Bo solą się soli, a nie suli. I tak dalej i tak dalej... Język to nie tylko suchy zapis, to nie formuła matematyczna. Język to jak pokolenia ludzi - genetycznie ze sobą powiązanych i podobnych. Próba ujednolicenia i tak dużego uproszczenia ortografii to jak próba genetycznej modyfikacji ludzi - "ustalmy, że mamy dziesięć szablonów twarzy i one się powtarzają. Wtedy nie będzie klopotów z robieniem zdjęć do dowodów osobistych, bo się będzie drukować z szablonu."
Tu dochodzimy do podstawowego pytania, jakie postawiłem wcześniej: PO CO?
Jaki jest cel? Co ma nam dać owa reforma?
Bo jeśli to, żeby uczniowe nie mieli kłopotów w szkole, to chyba nie jest to powód wystarczający. Gdyby tak było, należałoby też uprościć matematykę.
Może właśnie ortografia stanowi dobre narzędzie umożliwiające odróżnienie osoby wyedukowanej od tej, która nie prezentuje sobą zbyt wysokiego poziomu?
Zerknięcie na komentarze pojawiające się w Internecie wystarcza mi do oceny tego, czy mam w ogole tracić czas na czytanie tekstu. Gdy zobaczę "tfuj" albo "ktury" to wolę sobie darować i poświęcić czas na czytanie tekstu, w którym poprawna (a zatem wymagająca jakiejś wiedzy, umiejętności) ortografia świadczy o poziomie autora.

Sredecznie pozdrawiam -

Szczepko


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gal Rusin
PostWysłany: Wto 10:05, 31 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Grochów

Pięknie powiedziane, Szczepko. Dziękuję, że tak odważnie wystąpiłeś w obronie ortografii. Podpisuję sie obiema rękami. Tak trzymać!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
stokrotka
PostWysłany: Wto 20:39, 31 Paź 2006 Temat postu:




Dołączył: 24 Paź 2006
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


Do magic:
rozumiem etymologię twojego "magic" nie odpowiedziałaś jednak dalej dlaczego czytasz c jak k, oraz jak zapisujesz głoskę c w propagowanym pszez ciebie zapisie ?

magic napisał:
...im bardziej skomplikowane rzeczy sie uczymy, tym bardziej nasze synapsy w mózgu intensywniej pracują. …
To nie ma związku z ortografią, dzieci, zamiast ortografi mogą się w tym samym czasie uczyć czegoś pożytecznego, np.. Biologi by wynaleźć pszysłowiowe lekarstwo na raka, albo całek, by budowle się nie zawalały.

magic napisał:
Jestem za ortografią klasyczną nie chciałabym, żebyś postrzegała mnie w kategoriach "ociążałych umysłowo".....
Twoje odpowiedzi, nawet samo podjęcie dyskusji dowodzi, że prawdopodobnie nie jesteś ociężała umysłowo. Jednak pszeczytaj ten tekst (moją stopkę) uważnie, ociężali nie są pszeciwnicy uproszczenia ortografi, a tylko ci ktuży nażucają ją następnym pokoleniom. I myślę, że własnym dzieciom nie będziesz jej nażucać, pszewidując, że jeśli nie to pokolenie, to następne zreformuje polską ortografię, bo dla mnie jest oczywiste, że taka reforma nastąpi.


Do szczepko:
szczepko napisał:
... że ortografia to nie tylko zapis fonetyczny słów i myśli. Zrożnicowanie naszej ortografii ("rz" a "ż" , "u" a "ó" itd.) oddaje przecież wiecej - odnosi się do powiązań wewnętrznych, etymologicznych języka.
Tak, ale czy warto? Jakim kosztem ? I do czego to prowadzi?
Kosztem większej ilości analfabetuw. Kosztem tysięcy zaświadczeń o dys-….
Kosztem dzieci, kture nigdy nie poznają pszyjemności poznawania atomu, kosmosu, ani życia pantery, bo o tym tszeba poczytać, bo tszeba wcześniej sprawnie posługiwać się językiem pisanym, a one tego progu nie dosięgną wystarczająco wcześnie, a potem gdy do tego progu dorosną, nie ma już czasu na naturalne rozwijanie zainteresowań.
Dzieci wcześnie zrażone do szkoły łatwiej popadają w konflikt z prawem, a więc także kosztem większej pszestępczości i wolniejszego rozwoju nauki.
Kosztem czasu zmarnowanego na ćwiczenie ortografi w poradni, czas ten tracą nie tylko dzieci, ale także pedagodzy, rodzice, nauczyciele.
Także kosztem grubszej książki, ze względu na dwuznaki.

A do czego to prowadzi ?
Językoznawcom trudno jest zatszymać zmiany w języku muwionym.
Język muwiony się stale zmienia i nikt tego nie zatszyma.
Czy pisany może pozostać arhaiczny ? Zabytkowy ? Bez związku ze słowem muwionym ?
Tak oczywiście, może. Ale wtedy każdego słowa dzieci będą się uczyć 2 razy: jako bżmienia - słyszanego lub wymawianego ciągu głosek, i drugi raz obrazka oznaczającego tamto bżmienie. Jednak ten sposub nauki pisania to pismo w istocie obrazkowe, dlaczego by więc od razu nie pszejść na chński ?

szczepko napisał:
Język to nie tylko suchy zapis, to nie formuła matematyczna.
Nie jestem pewna. Język jest logiczny i tylko lenistwu matematykuw zawdzięczasz, że język nie jest formułą matematyczną.

szczepko napisał:
Język to jak pokolenia ludzi - genetycznie ze sobą powiązanych i podobnych.
Tak, ale żadne pokolenie nie jest wieczne, a geny się zmieniają, ewaluują.
Oczywiście można z założenia żucać pszyszłym pokoleniom kłody pod nogi, ale to prowadzi do wyginięcia gatunku ludzkiego.

szczepko napisał:
Próba ujednolicenia i tak dużego uproszczenia ortografii to jak próba genetycznej modyfikacji ludzi - "ustalmy, że mamy dziesięć szablonów twarzy i one się powtarzają. Wtedy nie będzie klopotów z robieniem zdjęć do dowodów osobistych, bo się będzie drukować z szablonu."
Wydaje mi się , że tak właśnie jest z genami.
Zresztą już tak jest. Pszecież słownik jest takim szablonem.
Dlaczego jesteś pszeciw nowemu szablonowi , skoro lepiej pasuje do języka?

szczepko napisał:
PO CO? Jaki jest cel? Co ma nam dać owa reforma?
Żeby było taniej, bezpieczniej, pszyjemniej, sensowniej…..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

Forum POLSZCZYZNA Strona Główna->BŁĄD CZY NIE BŁĄD?->Nowa ortografia - czy to błąd ?
Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
DAJ Glass (1.0.5) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group