Forum POLSZCZYZNA Strona Główna  Forum POLSZCZYZNA Strona Główna  
  POLSZCZYZNA
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  Galerie  Galerie
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
Forum POLSZCZYZNA Strona Główna->CZYTELNIA->Co najbardziej lubisz czytać?

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Co najbardziej lubisz czytać? <-Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat->
Autor Wiadomość
Ala Makota
PostWysłany: Pią 18:33, 12 Sty 2007 Temat postu: Co najbardziej lubisz czytać?




Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Łódź

Chciałabym, byście się wypowiedzieli, jaką literaturę najbardziej lubicie czytać: ulubiony gatunek, tematyka, może ulubiona książka...
I co preferujecie: poeję, epikę czy dramaty (chodzi mi o dramaty literackie, a nie o inscenizacje)?
Zależałoby mi również na uzasadnieniu odpowiedzi.

Serdecznie dziękuję z góry


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witold
PostWysłany: Pią 19:34, 12 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów


Nie potrafię i nigdy nie potrafiłem odpowiedzieć na takie pytanie w sposób satysfakcjonujący pytającego. Bo moja odpowiedź brzmi: lubię czytać książki dobre, ciekawe...

Dla mnie nie ma znaczenia czy jest to kryminał, romans, powieść historyczna, s-f, czy podręcznik do HTML. W różnych okresach życia odczuwałem potrzebę kontaktu z taką a nie inną literaturą i... zawsze jej ulegałem. Smile

Jestem księgarzem, przeczytałem- tak sądzę- dość dużo książek. Szacunkowo 2-4 tysiące. Ale myślę, że nawet gdybym 15 lat nie prowadził księgarni, przeczytałbym niewiele mniej, a może tyle samo.

Nawet nie mógłbym powiedzieć, że lubię autora X, bo często moim zdaniem X napisał 2 bardzo dobre książki i 17 takich sobie lub zupełnie kiepskich.
Chociaż tu jest pewien wyjątek: Stanisław Grzesiuk. Jego lubię wszystko, czyli 3 książki, bo tyle tylko napisał.

Z naszych lubię niektóre pozycje Głowackiego, niektóre Redlińskiego, większość Himilsbacha czy Wiecheckiego.

Lubię "Chłopców z ferajny", "Region Węża" i "Słownik zabójców". Lubię "08/15", "Fabrykę oficerów" i "Prawdziwe kłamstwa". Lubię "Egipcjanina Sinuhe", "Wojaka Szwejka" i "Życie przed sobą". Lubię "Czarodziejską górę...

Ja tak mogę długo. Bardzo długo. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ala Makota
PostWysłany: Wto 23:35, 16 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Łódź

Widzę, że forumowicze nie podjęli tematu (prócz Ciebie, Witoldzie), a szkoda. Gdyż zadając pytanie o Wasze ulubione lektury, chciałam podjąć problem szkolnych spisów lektur. Czy należałoby je zmienić? I jeśli zmienić, to co włączyć w zamian. Dlatego zastanawiałam się, co jest najchętniej czytane.

Książek ważnych dla mnie jest rzeczywiście sporo. Jednak, gdy ktoś pyta mnie o tę pierwszą ukochaną to na pewno odpowiem, że: "Moją ulubioną książką są Chłopi". Jest to powieść-epopeja a do tego rejestruje nasz rodzinny folklor, który kocham.
W ogóle bardzo cenię twórczość Reymonta.

Do innych ważnych pozycji z pewnością należą opowiadania W. Kuczoka, genialnego w swoich konceptach i stylizacji.

Jeśli chodzi o poezję to teraz najchętniej czytam tę najnowszą, poezję tzw. roczników siedemdziesiątych; szczególnie cenię twórczość P. Macierzyńskiego ze względu na interesujące koncepty i dowcip.

A Tobie Witoldzie gratuluję tak ogromnej liczby przeczytanych książek. Zazdroszczę, że nie musisz ich kupować, bo masz je zawsze pod ręką. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gal Rusin
PostWysłany: Śro 0:41, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Grochów

Widzisz, co innego ulubione książki, a co innego lektury szkolne. Szkoła ma ukazać przekrój literatury od początków jej istnienia do dziś. Z każdej epoki czerpiemy najlepsze, obrazujące tę epokę dzieła. Nie znaczy to, że wszystkie mają się stać ulubionymi książkami.
Bardzo podoba mi się estetyka średniowieczna, nie pogardzę też starożytną, ale nie mogę powiedzieć, żeby "Rozmowa mistrza Polikarpa ze śmiercią" była moją ulubioną lekturą.
Ze "szkolnych" autorów na zawsze zostali ze mną Sienkiewicz, Słowacki, Norwid, Fredro i Mrożek (przepraszam autorów pominiętych, to ze sklerozy). Obok literatury pięknej równie cenię sobie wszelkie książki traktujące o czasie przeszłym - wspomnienia, pamiętniki oraz każdej maści opracowania naukowe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szczepko
PostWysłany: Śro 7:41, 17 Sty 2007 Temat postu:


Ojciec Założyciel

Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: Saska Kępa

Nie odpisałem wcześniej na twój post, Ala, gdyż nie za bardzo wiedziałem co napisać...Tak naprawdę, nie należę do osób, które mogłyby powiedzieć - lubię czytać "Pimpułę" i "Guciaka" a reszta mnie nie interesuje.
Przekrój moich zainteresowań jest niezwykle szeroki - od Słowackiego po Herlinga-Grudzińskiego, od Hłaski do Balzaca. Od Gałczyńskiego do Kafki, przez Sienkiewicza, Faulknera, Steinbecka, Saint-Exupery, Fredrę, etc. etc..
I tak dalej i tak dalej. W dodatku, moje zainteresowania literackie zmieniają się wraz z tym, jak ja sam się zmieniam, dojrzewam (starzeję, ha ha)... Kiedyś zachwycałem się czymś, co teraz po prostu... leży na półce i o czym pamiętam.

Właściwie, na teraz, mógłbym powiedzieć, że niezwykle interesuje mnie proza Dostojewskiego. Wróciłem do niej i zacząłem na nowo odczytywać (być może dzięki różnym doświadczeniom życiowym zacząłem nagle odbierać ją inaczej). Wykrzywione cechy ludzkiego charakteru (opisane, jak w traktacie psychologicznym), jako źródło nieszczęść, we wszystich właściwie fatalistycznych postaciach mistrza Teodora, nałogowca (hazardzisty, zapewne alkoholika, na pewno syna alkoholika - na dzisiaj DDA, katorżnika, faceta, którego ułaskawiono na parę sekund przed rozstrzelaniem) stały się dla mnie obecnie pożywką jakiegoś rodzaju fascynacji - twórczością i życiorysem Dostojewskiego. (Przy okazji polecam doskonałą książkę Stanisława Cata- Mackiewicza o Dostojewskim.)

A rzeczywiście - zgadzam się z Galem - inna sprawa to kwestia lektur, bo tu przecież patrzymy na sprawę z innego kąta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raen
PostWysłany: Śro 10:47, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin

Ja pisałam dwa razy w tym temacie, to moja trzecia próba Wink, za każdym razem miałam problem z przeglądarką. Teraz robię to w pliku tekstowym. A co, nie będzie komputer pluł mi w twarz Razz

Ja również nie mam określonego ulubionego gatunku, jednak w przeciwieństwie do przedmówców czytuję raczej lżejsze pozycje.
Gdybym miała się pokusić to wybrałabym fantastykę (fantasy, sci-fi, horror).
Uzasadnienie jest proste od dziecka lubiłam bajki i mimo wieku pozostało to we mnie. Pierwszą znaczącą pozycją, którą pamiętam był "Kajtuś Czarodziej" Smile, później Lem, ale nie lektury a "Solaris". Po "Solaris" to już poszło z górki, choć w tamtych czasach były problemy z literaturą tego typu.
Książką, do której wracam od lat jest, wspomniany przez Witolda, "Region Węża". Mam ją zawsze pod ręką.
Lubię Kresa, Nowosada, Pilipiuka, Silverberga, Zelaznego, Wagnera itd.

Kolejną pozycją, do której wracam od lat, jest "Nad Niemnem". Lubię również "Lalkę", "Rodzinę Połanieckich". W liceum duże wrażenie wywarło na mnie "Stworzenie świata" Gore Vidala. Ostatnio zaczytuję się Christianem Jacq (niestety z braku funduszy jedynie serią o Ramzesie), a to z racji mojego zainteresowania starożytnym Egiptem.

Jeśli chodzi o poezję to raczej tylko miłosna. Innej po prostu nie rozumiem, a ta do mnie trafia. Lubię Poświatowską, Przybosia, Twardowskiego.

Typowo dla rozrywki od ponad 20 lat z hakiem czytuję Joannę Chmielewską, również Joe Alexa.

Nie orientuję się w obecnych lekturach. Osobiście nie miałam nigdy z nimi problemów, być może dlatego, że zazwyczaj okazywało się, iż były już przeze mnie przeczytane. Nie odczuwałam więc przymusu, no może poza wspomnianymi "Chłopami" i "Weselem". Jakoś nie trafiały do mnie te pozycje i czytanie ich było "drogą przez mękę".
Miło natomiast wspomninam Sienkiewicza, Fredrę, Mickiewicza, Słowackiego, Dąbrowską, Szekspira. Pewnie coś by się jeszcze znalazło Smile

Chyba na tym skończę, bo moja wypowiedź zrobiła się przydługa. Jeśli chodzi o uzasadnienie wybranych pozycji, to zawsze miałam problemy z takowym. Trudno mi wytłumaczyć dlaczego coś mi się podoba, jest to po prostu wrażenie, odczucie.

Ach, zapomniałabym wspomnieć Wink Uwielbiam wszelkie mitologie.

Pozdrawiam.

P.S. Jeśli chodzi o pozycje typu
Witold napisał:
podręcznik do HTML

to wolę analizę matematyczną Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witold
PostWysłany: Śro 11:20, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów


Raen napisał:

P.S. Jeśli chodzi o pozycje typu
Witold napisał:
podręcznik do HTML

to wolę analizę matematyczną Smile


Taką prostą, w zadaniach, na przykład Krysickiego? Czy coś znacznie poważniejszego?
A co powiesz na Logikę praktyczną Ziembińskiego? Smile

Dobrze, że wspomniałaś Joe Alexa. Czasem do niego wracam. Nie jest ważne, że pamiętam, kto zabił. Chodzi o klimat. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gal Rusin
PostWysłany: Śro 11:38, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 178
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Grochów

Oczywiście, że to nie ważne, że się pamięta, kto zabił. Również zdarza mi się wracać do książek już przeczytanych. Generalnie, książki dzielę na te, do których się wraca i te jednorazowego czytania. Podobnie mam z kinem. Tyle, że w literaturze wracam raczej do poważniejszych pozycji, a w kinie na odwrót. Uwielbiam "Terminatora" i "Prawdziwe kłamstwa" - widziałem te filmy już wielokrotnie. Ale cykl o Harrym Potterze przeczytałem raz i wystarczy.
Nawiązując do wypowiedzi Szczepka, zgadzam się całkowicie. Na wszystko przychodzi czas. Lema prawie wszystko przeczytałem w liceum. Ostatnio, zainspirowany filmem, którego zresztą nie widziałem, sięgnąłem ponownie po "Solaris". Już mnie tak nie zachwyciło. Natomiast w ostatnich dniach na nowo przeczytałem "Makbeta" i, za przeproszeniem, szczęka mi opadła, mimo, że wiedziałem, kto zabił.
Bardzo się cieszę, że o tym sobie rozmawiamy, jestem pewien, że dzięki temu "odkurzę" zapomnianych przeze mnie autorów lub odkryję całkiem nieznanych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witold
PostWysłany: Śro 17:05, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 19 Paź 2006
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów


Mam taką swoją teorię i definicję, którą przy byle okazji zanudzam krewnych, znajomych i powinowatych. Brzmi ona tak: Książka jest skończonym, zamkniętym dziełem sztuki. Tak samo, jak rzeźba, obraz czy film. Z założenia nie mogą więc być dziełem sztuki telenowele lub wydawnictwa typu "Ewa wzywa 07"- nie są zamknięte i skończone.

Czy można czytać jeszcze raz książki, które się już zna?
A czy można jeszcze raz obejrzeć ten sam obraz lub pomnik?

Jeśli książka jest sztuką, to dostarcza w pierwszym rzędzie przeżyć, emocji, rodzi jakieś uczucia. Fabuła, czyli co będzie dalej (lub kto zabił) ma nieco mniejsze znaczenie.

Oczywiście nie każda książka jest sztuką.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raen
PostWysłany: Śro 17:06, 17 Sty 2007 Temat postu:




Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 158
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konin

Oczywiście Witoldzie, że
Witold napisał:
Taką prostą, w zadaniach, na przykład Krysickiego

coś poważniejszego już nie dla mnie, choć ominęło mnie to o włos Wink
Jeśli chodzi o logikę, to już kompletnie nie dla mnie. Jestem taka nielogiczna Rolling Eyes, ale za to całkiem miło wspominam Systemy mikrokomputerowe Musierowicza. Niestety z tą dziedziną też się rozminęłam w praktyce. Ale być może kiedyś przyjdzie mi tę wiedzę odkurzyć Smile

Witold napisał:
Nie jest ważne, że pamiętam, kto zabił. Chodzi o klimat.

Dokładnie.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kati
PostWysłany: Nie 1:15, 31 Sie 2008 Temat postu:




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

Nie mam ulubionych gatunków, a ze względu na kierunek studiów tych książek "naj... " ciągle przybywa Smile Uwielbiam wszystko, co napisał Hłasko, niezwykle cenię literackie "relacje obozowe" ( Herling - Grudziński, Borowski, tu szczególnie "I boję się snów" W. Półtawskiej jako swoiste katharsis), reportaże Tochmana (zwykli ludzie opisani w niezwykły sposób), Kapuścińskiego (szczególnie "Heban", ze względu na zainteresowanie Afryką), "Tango" Mrożka, lubię czytać Zimbardo, dla mnie to guru psychologii, dlatego z niecierpliwością czekam na "The Lucifer effect" po polsku. Chociaż niedawno przeczytałam "Makbeta" w oryginale i stwierdziłam, że jednak książki dużo tracą przez tłumaczenie. Chyba nie do końca da się przetłumaczyć klimat, magię...

Ja lubię nawet "Biologię" Villego, ale to już jakieś skrzywienie Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karen
PostWysłany: Nie 13:33, 31 Sie 2008 Temat postu:




Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy

Cytat:
z niecierpliwością czekam na "The Lucifer effect" po polsku. Chociaż niedawno przeczytałam "Makbeta" w oryginale i stwierdziłam, że jednak książki dużo tracą przez tłumaczenie


Nie czekaj!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kati
PostWysłany: Nie 18:44, 31 Sie 2008 Temat postu:




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

Karen napisał:
Cytat:
z niecierpliwością czekam na "The Lucifer effect" po polsku. Chociaż niedawno przeczytałam "Makbeta" w oryginale i stwierdziłam, że jednak książki dużo tracą przez tłumaczenie


Nie czekaj!


Dlaczegooo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karen
PostWysłany: Nie 23:25, 31 Sie 2008 Temat postu:




Dołączył: 14 Lut 2008
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy

Sama stwierdziłaś, że przez tłumaczenie ksiażki dużo tracą. Skoro przebrnęłaś przez "Makbeta" przejdziesz i przez "The Lucifer effect". Przy okazji podszkolisz swą angielszczyznę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kati
PostWysłany: Śro 11:03, 17 Wrz 2008 Temat postu:




Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków

Tak, ale będę miała porównanie pod tym względem "warsztatowym" właśnie, czy/o ile książka traci na tłumaczeniu. To są oczywiście takie bardzo subiektywne sądy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny Strona 1 z 2

Forum POLSZCZYZNA Strona Główna->CZYTELNIA->Co najbardziej lubisz czytać?
Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
DAJ Glass (1.0.5) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB Š 2001, 2002 phpBB Group